La Liga: Koncertowa gra Realu w drugiej połowie, trzy gole na Santiago Bernabeu

Vinicius

Zdjęcie: Getty Images


W ramach 25. kolejki La Ligi Santander Real Madryt podejmował ekipę Deportivo Alaves. Spotkanie to zakończyło się wynikiem 3:0, a na listę strzelców wpisali się Marco Asensio, Vinicius Junior oraz Karim Benzema. 

Real po fatalnej grze i porażce w Lidze Mistrzów z PSG chciał szybko odkupić swoje winy w rywalizacji z drużyną, która bije się w tym sezonie o utrzymanie. Wiele jednak mówiło się o zmianach w wyjściowym składzie Królewskich, by kluczowi piłkarze mogli odpocząć. Carlo Ancelotti nie zdecydował się jednak na taki manewr i do boju posłał praktycznie tą samą jedenastkę co w rywalizacji w Paryżu z jedną zmianą. Fede Valverde zastąpił w środku pola Toniego Kroosa. Taki sam skład co przed tygodniem posłał także Jose Luis Mendilibar. Po wygranej nad Valencią Bask nie chciał rotować, wierzył, że uda się urwać chociażby punkt w konfrontacji z Realem.

Królewscy w pierwszej połowie nie mieli pomysłu na przejście przez defensywę Deportivo Alaves. Goście nie bronili nisko, tuż przy bramce. Linia defensywna była ustawiona stosunkowo wysoko, by nie dopuścić takich piłkarzy jak Benzema, Vinicius we własne pole karne. Przez pewien moment takie zastosowanie zdawało egzamin, ale do czasu. Real miał kontrolę nad spotkaniem, lecz brakowało potwierdzenia tego w postaci strzału, celnego uderzenia, postraszenia Fernando Pacheco. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała po przerwie. Carlo Ancelotti zmienił taktykę, jego piłkarze zaczęli grać szybciej, podaniami po ziemi. Ten aspekt sprawił, że rywale zaczęli nie nadążać, gubić się z kryciem, co też później przyniosło oczekiwane efekty w postaci bramek.

Pierwszą z nich zdobył Marco Asensio, który oddał fenomenalny strzał zza pola karnego. Pacheco jeszcze musnął lecącą w jego stronę futbolówkę, lecz nie udało mi się jej sparować poza plac gry. Kilka chwil później Real przeprowadził dobrą, składną akcję, przy której goście byli tylko pionkami w grze. Finalnie piłka trafiła do znajdującego się w polu karnym Viniciusa, a ten posłał ją do siatki Pacheco. W doliczonym czasie gry Florian Lejeune dopuścił się przewinienia na Rodrygo. Sędzia wskazał na wapno, a rzut karny pewnie wykorzystał powracający po kontuzji Karim Benzema.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.