La Liga: Bezbramkowy remis na Ipurua, brak w składzie Damiana Kądziora

https://twitter.com/SDEibar/status/1317793377400795138/photo/1

W niedzielne popołudnie na Ipurua Eibar podejmował ekipę Osasuny. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a w pierwszej jedenastce nie znalazł się Damian Kądzior. 

Gospodarze przez pierwszy kwadrans nie mieli pomysłu na rozegranie. Byli w cieniu świetnie spisujących się wtedy gości, a wiele pracy miał Marko Dmitrović. Wiele dobrych okazji miał Enric Gallego, lecz nie był w stanie pokonać serbskiego golkipera. Eibar dopiero później wstał z kolan i zaczął kreować zagrożenie. Szczególnie widoczne było ono na lewej stronie, gdzie świetnie dysponowany był Takashi Inui. Japończyk ciągnął grę swojego zespołu do przodu, a stoperzy Osasuny mieli wielkie problemy z jego upilnowaniem.

Prawa strona nie istniała. O ile Anaitz Arbilla dobrze wywiązywał się ze swoich zadań defensywnych, to Alejandro Pozo, który debiutował dziś w barwach Rusznikarzy zagrał fatalne zawody. Przez większość czasu wychowanek Sevilli był pod grą, nie umiał odnaleźć się odpowiednio w polu karnym. Wiadomo, że jest on zawodnikiem, który występuje często na prawej stronie obrony, ale ma zapędy ofensywne. Jednak w drugiej linii kompletnie sobie dziś nie poradził.

Osasuna zaś robiła swoje, aktywnymi zawodnikami byli między innymi napastnicy, Gallego oraz Calleri. Niestety ten drugi musiał opuścić boisko z powodu urazu. Ogólnie to właśnie goście mieli więcej z gry, ale nie potrafili tego odpowiednio przełożyć na efekt w postaci bramki. Wielkim rozczarowaniem okazała się także gra Jona Moncayoli, u którego spodziewano się w końcu przełamania, niegdyś uważany za wielki talent.

Wspólny mianownik łączący obie ekipy to intensywność. Gra była prowadzona dość szybko, momentami chaotycznie, piłkarze chcieli wykorzystać element zaskoczenia. Zastanawiano się także kiedy swoje minuty dostanie Damian Kądzior, ponieważ Pozo w dalszym ciągu był bezproduktywny. Niestety zamiast Polaka na boisku zameldował się także wypożyczony z Sevilli Bryan Gil, który pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Piłkarz imponował techniką oraz szybkością, ale ostatecznie i on nie dał rady pokonać Sergio Herrery.


ODBIERZ 1500 PLN I TYPUJ ZAKŁADY W SUPERBET.PL


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.