Kto wiódł prym w tym roku? Piłkarze z których należy brać przykład

Erling Braut Håland

Erling Braut Håland (Norwegia U-20) / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Obok tych, którzy nie zachwycali na boisku, bądź też poza nim, jest również cała masa zawodników, którzy zasłużyli na pochwałę. W naszej jedenastce tych najgrzeczniejszych i świecących przykładem skupiliśmy się na zawodnikach, którzy w ostatnim roku wykonali skok naprzód. Młodsi i ci trochę starsi. To właśnie prymusów dających przykład szukaliśmy i zmontowaliśmy z nich jedenastkę.

Bramkarz – Alexander Nubel

Wiemy wiemy, Nubel był już u nas w jedenastce huncwotów. Zabawa w karatekę nie może jednak przysłonić tego, że Nubel wykonał ogromny skok jakościowy w 2019 roku. Jak się okazało, na tyle duży, że od nowego sezonu będzie reprezentował barwy Bayernu Monachium. Czy podąży śladem Manuela Neuera i stanie się jednym z najlepszych bramkarzy świata? Czas pokaże. Na ten moment jest jednym z najbardziej obiecujących golkiperów i dlatego to on stanie na bramce prymusów.

Obrońcy – Renan Lodi, Caglar Soyuncu, Emerson

W obroni postawiliśmy na trzech defensorów, którzy świecą przykładem w 2019 roku. Pierwszym z nich będzie Renan Lodi. Brazylijczyk trafił do Atletico w lipcu tego roku i z miejsca stał się jednym z najważniejszych ogniw u Diego Simeone. Opuszcza tylko co czwarty mecz swojego zespołu, co jak na jego młody wiek (21 lat) stanowi bardzo dobry wynik. Tego chłopaka czeka świetlana przyszłość.

Tak jak naszego kolejnego prymusa. Caglar Soyuncu trafił do Leicester już w 2018 roku, ale to właśnie mijające dwanaście miesięcy było dla niego trampoliną w górę. W wywiadzie dla kanału Foot Truck Rafał Gikiewicz wspominał, że już we Freiburgu widać było jego niesamowity potencjał. Soyuncu otrzymał mnóstwo szans i to się opłaciło. Już za niedługo Turek może stać się jednym z najlepszych obrońców na świece, a na razie musi się zadowolić miejscem wśród naszych prymusów

Formację defensywną naszego zestawienia uzupełnia Emerson. Boczny obrońca Realu Betis spisuje się w tym roku fenomenalnie. No może głównie w jego drugiej połowie. Wtedy to trafił do swojego obecnego pracodawcy i od razu wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce. Barcelona oddał go latem bez żalu, ale taka gra może sprawić, że Brazylijczyk szybko wróci do klubu z najwyższej półki.

Pomocnicy – Kulusevski, Valverde, Nainggolan, Odegaard, Sancho

W pomocy znaleźliśmy miejsce dla aż pięciu zawodników. Pierwszym z nich jest Dejan Kulusevski. Ten pochodzący z Macedoni zawodnik rozwinął skrzydła w Parmie i rozgrywa znakomity sezon. Dobre występy na włoskich boiskach zaowocowały powołaniem i debiutem w dorosłej kadrze Szwecji. Kulusevski zwrócił również uwagę największych klubów, a Atalanta już zaciera ręce myśląc o ewentualnym transferze.

Z przyjemnością ogląda się również rozwój Federico Valverde. Młody pomocnik Realu Madryt wkupił się w łaski Zidane’a i kibiców swoją nieustępliwą postawą na boisku i dużymi umiejętnościami. Popularny w ostatnim czasie stał się filmik, na którym Fede szaleje z radości po bramce strzelonej w końcówce przez kolegę z drużyny. Właśnie takie zachowanie sprawia, że Valverde jest wzorem do naśladowania i już za niedługo może stanąć na samym szczycie.

Kolejny zawodnik na liście prymusów nie jest już najmłodszy, ale jego historia zasługuje na miejsce w jedenastce. Radja Nainggolan porzucił wielki futbol kosztem rodziny. Jego żona zachorowała na raka i leczy się w klinice w Cagliari. “Ninja” zdecydował się zatem na przenosiny na Sardynię i okazało się to początkiem pięknej historii. Pod jego przywództwem “Wyspiarze” walczą o Ligę Mistrzów, a sam Belg jest jednym z najlepszych piłkarzy ligi. W takiej sytuacji i na tym etapie kariery może to budzić podziw.

Trójkę środkowych pomocników uzupełnia Martin Odegaard. Wciąż młody Norweg był już spisany na straty i zapomnienie, jako jeden w z wielkich talentów, które przepadły w czeluściach piłki. Na szczęście zawodnik Realu Madryt nic sobie z docinek nie robił i powoli rozwijał się na wypożyczeniach. Strzałem w dziesiątkę okazał się wyjazd do San Sebastian. To właśnie w Realu Sociedad jego talent wręcz eksplodował i 21 – latek stał się jednym z najlepszych piłkarzy ligi. Droga Odegaarda pokazuje, że powolna praca i przechodzenie poszczególnych szczebli w rozwoju to klucz do sukcesu.

Ostatnim z pomocników w naszej jedenastce prymusów jest Jadon Sancho. Chłopak jest po prostu fenomenalny. Dla takich jak on ludzie zasiadają przed telewizorem co tydzień, aby oglądać piłkę na najwyższym poziomie. Transfer do klubu z absolutnego topu to tylko kwestia czasu. Taki luz w grze przyciąga rzesze fanów i może być gwarancją sukcesu dla drużyny, która wywalczy Sancho w czasie okienka transferowego. Żeby tylko nie stał się drugim Dembele…

Napastnicy – Erling Haaland i Lautaro Martinez

W ataku wybór również nie był łatwy, ale te dwa ananasy zdecydowanie wybiły się w trakcie ostatnich dwunastu miesięcy. Na ustach wszystkich fanów piłki nożnej znalazło się nazwisko Erlinga Haalanda. Norweg w Salzburgu rozwinął się niesamowicie i jako jedyny był w stanie powalczyć z Lewandowskim w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Król strzelców Mistrzostw Świata U-20 jest prawdziwą maszyną do zdobywania bramek i już teraz po jego usługi zgłaszają się prawdziwe potęgi z Juventusem na czele. Oby rozwinął się jak najlepiej.

Drugi napadzior, który w tym roku wykonał ogromy jakościowy skok to Lautaro Martinez. Argentyńczyk szybko musiał wskoczyć w buty Icardiego, kiedy ten został przyspawany do ławki na początku roku. Ze swoich zadań wywiązywał się znakomicie i już teraz znalazł się na celowniku Barcelony. Ponoć sam Leo Messi ma nalegać na jego transfer. Czy Martinez to gracz na poziomie Barcelony? Być może szybko się o tym przekonamy.

Jedenastka prymusów: Nubel – Lodi, Soyuncu, Emerson – Kulusevski, Valverde, Sensi, Odegaard, Sancho – Haaland, Martinez

Wychowawca prymusów – Jurgen Klopp

Prymusi wybrani pora więc na ich wychowawcę. Wybór był ciężki, ale 2019 rok należał jednak do Jurgena Kloppa. Sympatyczny Niemiec po raz pierwszy sięgnął po triumf w Lidze Mistrzów i stworzył prawdziwą maszynę do wygrywania. Z pewnością zostanie jednym z najlepszych trenerów w historii Liverpoolu, a może i światowego futbolu. Niewątpliwie takiej bandzie prymusów przyda się odpowiedni wychowawca, a w ostatnim czasie ciężko o lepszego szkoleniowca, niż Klopp.

Klub-prymus – Atalanta Bergamo

Tutaj wybór był prostu. Piękna historia Atalanty o tym, jak z prowincjonalnego klubu stać się poważnym konkurentem w walce o Ligę Mistrzów. Klub z Bergamo dzięki świetnym ruchom na rynku transferowym i dobry decyzjom działaczy jest w czołówce Serie A i powalczy o ćwierćfinał Champions League. Ten rok bez wątpienia należał do nich. Ciekawe gdzie “Królowa Prowincji” znajdzie się za kilka lat.

To by było na tyle jeśli chodzi o prymusów w 2019 roku. Nie udało się zmieścić wszystkich, ale najlepsi swoje miejsce znaleźli. Czy za rok któryś z piłkarzy znajdzie się wśród najlepszych? Czy Klopp podtrzyma dobrą passę? Czy Atalanta powalczy o Scudetto? Te zagadki odkryje przed nami już 2020.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *