Kamil Glik: Wiem, że zabrzmi to banalnie, ale nie mieliśmy dużo szczęścia
Kamil Glik w wywiadzie pomeczowym dla stacji TVP Sport podsumował przegraną ze Szwecją. Obrońca opowiedział o taktyce na to spotkanie, o wydarzeniach z szatni podczas przerwy i czego zabrakło do zwycięstwa.
- Wiem, że zabrzmi to banalnie, ale w trakcie tych mistrzostw nie mieliśmy dużo szczęścia, począwszy już od meczu ze Słowacją i sytuacji z Wojtkiem Szczęsnym. Również dzisiaj. Trochę tego szczęścia zabrakło. Na turniejach jest ono potrzebne. Ciężko mi mówić, bo jest mi przykro jak wszystkim. Po prostu jest mi przykro - powiedział Glik.
- W przerwie nie wydarzyło się nic szczególnego. Przypomnieliśmy sobie to, co mieliśmy nakreślone od samego początku. Mieliśmy grać dużo bokami, bo były tam przestrzenie. Mieliśmy też starać się zagrywać trochę długich piłek za plecy obrońców. Robiliśmy to skuteczniej. Wydaje mi się, że mogliśmy lepiej dośrodkowywać, bo dośrodkowywaliśmy sporo, ale niewiele z tego wynikało - dodał.
- Nie potrafiliśmy strzelić jednego gola więcej. Ciężko mi powiedzieć coś więcej. Widocznie nie zasłużyliśmy na to, żeby dalej grać w tym turnieju. Na pewno bardzo szkoda - zakończył reprezentant Polski.
-

AktualnościEnzo Maresca nie chce dać Erlingowi Haalandowi opaski kapitana Manchesteru City










Kamil Wojtala / 12 sierpnia 2026, 14:53
-


AktualnościRoberto De Zerbi stawia na mentalność. „Tottenham musi odzyskać tożsamość”








Michał Bosak / 12 sierpnia 2026, 14:22
-


AktualnościNottingham Forest pozyskało Ousmane’a Diomande. Wielki transfer ze Sportingu










Kamil Wojtala / 12 sierpnia 2026, 13:53
-


AktualnościInter planuje transfery Curtisa Jonesa i Jeda Spence’a. Dwóch zawodników może odejść








Michał Bosak / 12 sierpnia 2026, 13:09
-

AktualnościInter finalizuje transfer Djed Spence’a. Tottenham obniżył cenę










Kamil Wojtala / 12 sierpnia 2026, 12:36
-

AktualnościLuis Enrique przed Superpucharem Europy: „Nie wiem, na jakim poziomie będą moi piłkarze”










Kamil Wojtala / 12 sierpnia 2026, 12:07

































