Jedenastka roku 2017 – lewy obrońca

Rok 2017 zbliża się ku końcowi. Nadszedł czas podsumowań. Wy także, drodzy Czytelnicy, macie okazję w nich uczestniczyć! Zapraszamy do wzięcia udziału w wyborze najlepszej jedenastki roku.

Dalsza część newsa pod materiałem wideo

Brak ważnych turniejów międzynarodowych rangi mistrzowskiej nie oznacza, że kończący się rok w świecie piłki był pozbawiony emocji. Nie zabrakło ich w zmaganiach najlepszych lig świata, a reprezentacje walczyły o awans do przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Rosji. Którzy piłkarze mogą zaliczyć ostatnie dwanaście miesięcy do udanych? Zachęcamy do wyboru najlepszej jedenastki 2017 roku!

Zasady głosowania są proste. W gronie wewnątrzredakcyjnym nominowaliśmy na każdą pozycję po pięciu zawodników, którzy naszym zdaniem swoimi występami w 2017 roku zasłużyli na to najbardziej. Najlepszych z najlepszych możecie wybrać już tylko Wy! Co dwa dni wrzucamy na nasz portal wpis z zawartą ankietą do głosowania. Nadeszła pora na wybór najlepszego lewego obrońcy.


NOMINOWANI:

Jordi Alba (Hiszpania, FC Barcelona) – Hiszpan od lat imponuje równą, wysoką formą i pozostaje w czołówce najlepszych lewych obrońców globu. Oprócz dobrej postawy w defensywie, Jordi Alba daje swojej drużynie także mnóstwo pożytku w ataku. W tym sezonie La Liga w czternastu meczach zdążył już strzelić jednego gola i zanotować aż siedem asyst. Uważa się powszechnie, że lewa obrona jest najgorzej obsadzoną pozycją na świecie, ale FC Barcelona i reprezentacja Hiszpanii nie mają akurat powodów do zmartwień.

Faouzi Ghoulam (Algieria, SSC Napoli) – Algierczyk jest jednym z objawień Serie A minionego roku. Nie tylko zadomowił się na dobre w podstawowym składzie Napoli, ale stał się też jednym z bardziej cenionych lewych obrońców nie tylko we Włoszech, ale i na świecie. Znakomity rok zwieńczył niestety poważną kontuzją – w listopadzie zerwał więzadła krzyżowe w kolanie, co wyklucza go z gry na dłuższy czas. Nie przeszkodziło mu to jednak w przedłużeniu kontraktu z klubem z Neapolu aż do 2022 roku.

Marcelo (Brazylia, Real Madryt) – Kolejny świetny rok w wykonaniu Brazylijczyka z Realu Madryt. Z „Królewskimi” triumfował w Lidze Mistrzów, a także sięgnął po mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii oraz Superpuchar Europy i klubowe mistrzostwo świata, natomiast z reprezentacją Brazylii pewnie awansował na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata. Nie zabrakło mu także osiągnięć indywidualnych. Został wybrany do jedenastki poprzedniego sezonu Ligi Mistrzów, a na koniec roku zajął ósme miejsce w głosowaniu na Piłkarza Roku FIFA oraz szesnaste w plebiscycie Złotej Piłki France Football. Trudno o lepsze dwanaście miesięcy.

Benjamin Mendy (Francja, AS Monaco / Manchester City) – Młody zawodnik przebojem wdarł się na salony światowego futbolu. Poprzedni sezon był dla niego rewelacyjny. Z AS Monaco zdobył mistrzostwo Francji oraz dotarł do półfinału Ligi Mistrzów, a sam został wybrany do jedenastki sezonu Ligue 1. Zaowocowało to transferem do Manchesteru City za ponad 50 milionów funtów. Już na samym początku przygody na Etihad stał się podstawowym zawodnikiem drużyny, lecz niestety, podobnie jak Ghoulam, stracił końcówkę roku ze względu na zerwane więzadła w kolanie.

Alex Sandro (Brazylia, Juventus Turyn) – Podobnie jak reprezentacja Hiszpanii, także Brazylijczycy nie muszą się martwić o obsadę lewej obrony. Udany poprzedni sezon zakończył zdobyciem mistrzostwa i Pucharu Włoch oraz finałem Ligi Mistrzów. W bieżącym również jest ważną postacią Juventusu. Wszystko wskazuje jednak na to, iż będzie to jego ostatni sezon w Turynie. Ze względu na świetną dyspozycję, jego usługami są zainteresowane największe europejskie kluby. Najwięcej mówi się o jego przenosinach do Premier League, a konkretnie do Chelsea bądź Manchesteru United.

[poll id=”17″]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.