Manchester City - stadion Etihad Stadium 6
fot. Shutterstock/NottmCity
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Javier Tebas domaga się surowej kary dla Manchesteru City

Prezes La Liga Javier Tebas zaapelował o nałożenie na Manchester City najsurowszej kary przewidzianej przez przepisy Premier League. Jego zdaniem sankcja powinna być przykładem dla klubów, które naruszają zasady finansowe.

Tebas chce surowej sankcji

W piątek poinformowano, że niezależna komisja uznała Manchester City za winny 114 z 115 zarzutów dotyczących naruszeń finansowych. Prezes klubu Khaldoon Al Mubarak wyraził przekonanie, że City udowodni swoją niewinność. Postępowanie odwoławcze może opóźnić ewentualne sankcje. Jedną z rozważanych możliwości jest wykluczenie klubu z Premier League.

– Nie znam dokładnych przepisów, ale uważam, że należy nałożyć najsurowszą karę przewidzianą przez regulamin Premier League w takich przypadkach – powiedział Tebas podczas forum FIFPRO poświęconego zawodowemu futbolowi w Londynie.

– Kara powinna być przykładem. Nie chodzi tu o relacje między ojcem a dziećmi, lecz o sankcję, która zagwarantuje przestrzeganie zasad. Łamanie przepisów przez ponad dziesięć lat, niezależnie od tego, jak niewielkie były poszczególne naruszenia, to bardzo poważna sprawa. Dlatego kara za ich nieprzestrzeganie musi być surowa – dodał.

Tebas podkreślił, że sprawa dotyczy nie tylko Manchesteru City, ale też wiarygodności rozgrywek. – Musimy zdecydować, czy zależy nam na zrównoważonym i uczciwym futbolu we wszystkich rozgrywkach, czy też akceptujemy twierdzenia klubów, że tytuły mogły trafić do innych drużyn, choć nie powinno do tego dojść – stwierdził.

– To, co się wydarzyło, ma ogromne znaczenie. Mam nadzieję, że będzie punktem zwrotnym nie tylko dla Premier League, ale także dla całej europejskiej piłki, ponieważ „efekt Manchesteru” odczuwano w całej Europie – zaznaczył prezes La Liga.

Tebas podważa wcześniejsze orzeczenie CAS

Hiszpan zaapelował również o ponowne rozpatrzenie decyzji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS), który w 2020 roku uchylił dwuletni zakaz gry Manchesteru City w europejskich pucharach nałożony przez UEFA za naruszenia przepisów finansowych.

CAS zmniejszył także grzywnę z 30 do 10 milionów euro. Uniewinnił klub od zarzutu przedstawiania wpłat kapitałowych jako płatności sponsorskich i uznał, że wielu zarzutów UEFA nie udowodniono albo uległy przedawnieniu.

– Moim zdaniem decyzje CAS powinny zostać ponownie przeanalizowane, zwłaszcza ta część, w której uniewinniono Manchester City. Tamte sankcje uchylono w bardzo wątpliwy sposób – powiedział Tebas.


Michał Bosak
Data publikacji: 29 września 2026, 16:40
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.