Jamie Carragher ostro o Florianie Wirtzu: „Nie daje Liverpoolowi żadnego zagrożenia”
Florian Wirtz ponownie znalazł się pod ostrzałem krytyki po słabym występie Liverpoolu przeciwko Manchesterowi City. Jamie Carragher uważa, że niemiecki pomocnik nie powinien obecnie być pewny miejsca w podstawowym składzie.
Carragher krytykuje występ Wirtza
Były obrońca Liverpoolu Jamie Carragher skrytykował Floriana Wirtza po porażce z Manchesterem City. Pomocnik, za którego klub z Anfield zapłacił 116 milionów funtów, wciąż nie może odnaleźć się na angielskich boiskach. W poprzednim sezonie nie spełnił oczekiwań, a jego formę tłumaczono potrzebą aklimatyzacji. Także w obecnych rozgrywkach ma problemy – w sześciu meczach ligowych nie strzelił gola i zaliczył jedną asystę.
Po niedzielnym spotkaniu Carragher wrócił do swoich wcześniejszych uwag na temat Niemca. Przypomniał, że po meczu z Bournemouth część kibiców Liverpoolu zarzucała mu zbyt negatywną ocenę piłkarza.
„Znów wrócę do Floriana Wirtza, bo krytykowałem go także po meczu z Bournemouth. Część kibiców Liverpoolu zarzuciła mi wtedy, że patrzę na niego zbyt krytycznie. Mówiłem jednak, że ostatnią nadzieją jest to, że Jürgen Klopp pomoże mu podczas zgrupowania reprezentacji Niemiec” – powiedział Carragher na antenie Sky Sports.
„Nie ma dla niego miejsca w składzie”
Carragher zauważył, że Wirtz dobrze zaprezentował się w reprezentacji Niemiec pod wodzą Kloppa, ale nie przełożyło się to na występ przeciwko Manchesterowi City. Podkreślił, że Liverpool musiał radzić sobie bez Isaka i Gakpo, których uznał za dwóch najlepszych ofensywnych zawodników zespołu w tym sezonie.
„Potrzebowaliśmy, żeby Barcola i Wirtz wzięli na siebie odpowiedzialność i pomogli z przodu Muñozowi oraz Koumasowi. Ostatecznie to właśnie Koumas i Muñoz zagrali lepiej niż dwaj piłkarze, którzy kosztowali po sto milionów funtów. Gdyby chodziło o Barcolę i jego cztery czy pięć występów, tak surowa ocena byłaby przesadą. Ale nie w przypadku zawodnika, który ma za sobą 60 meczów” – stwierdził były obrońca.
Statystyki Wirtza w Liverpoolu to 56 spotkań, siedem bramek i 11 asyst. Niemiec trafił na Anfield zeszłego lata, po zdobyciu przez klub mistrzostwa Anglii. Wcześniej rolę klasycznej „dziesiątki” pełnił Dominik Szoboszlai, który po przyjściu Wirtza został przesunięty do bardziej defensywnej roli w środku pola. Carragher uważa, że nie należy powtarzać tego rozwiązania.
„W tej chwili po prostu nie ma dla niego miejsca w składzie Liverpoolu. Nie chcę atakować piłkarzy klubu, ale nie mówimy o pierwszych pięciu czy dziesięciu meczach, tylko o okresie obejmującym 50–60 spotkań. Wirtz w ogóle nie wygląda na zawodnika, który może strzelić gola. Nie ma się wrażenia, że zmarnował okazję albo zmusił bramkarza do interwencji. Dziś nie zagrał ani jednej piłki, która otworzyłaby koledze drogę do bramki, ani nie zagroził rywalom. Nie stanowi dla przeciwnika żadnego zagrożenia” – podsumował Carragher.
-

AngliaManchester United uznał ostatnie okno transferowe za nieudane










Kamil Wojtala / 12 października 2026, 18:56
-

AngliaProblemy kadrowe Arsenalu przed meczem z Lille. Hincapié i Zubimendi poza treningiem










Kamil Wojtala / 12 października 2026, 17:43
-

AktualnościGary Neville chce uniknąć meczów Manchesteru City. Czeka na decyzję w sprawie apelacji










Kamil Wojtala / 12 października 2026, 16:29
-

AngliaPolicjant poważnie ranny po meczu Liverpoolu z Manchesterem City. Dziesięć osób zatrzymanych









Michał Bosak / 12 października 2026, 15:14
-

AktualnościWayne Rooney nie chce medalu za tytuł Manchesteru City. „Dlaczego mielibyśmy go dostać?”









Michał Bosak / 12 października 2026, 14:01
-

AktualnościAlejandro Balde na marginesie w Barcelonie. Jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania









Michał Bosak / 12 października 2026, 12:55



































