James Maddison wrócił do podstawowego składu Tottenhamu i strzelił gola
James Maddison zdobył bramkę w wygranym przez Tottenham 3:1 meczu z Coventry City. Był to jego pierwszy występ w podstawowym składzie od 18 miesięcy, a pomocnik podkreślił, że wciąż może wiele dać londyńskiemu klubowi.
Maddison: Mogę dać klubowi jeszcze bardzo dużo
29-letni Anglik wrócił do wyjściowej jedenastki po długiej przerwie spowodowanej operacją kolana i leczeniem kilku innych urazów. Ostatni raz rozpoczął mecz od pierwszej minuty 1 maja 2025 roku, gdy Tottenham mierzył się z Bodø/Glimt w Lidze Europy.
„Rozmawiałem z menedżerem w ten weekend i czułem, że po trudnym początku sezonu nadszedł odpowiedni moment, by wrócić do podstawowego składu. Chciałem po prostu dobrze zagrać, pokazać swoje umiejętności i przypomnieć, czego drużynie brakowało przez ostatnie 18 miesięcy, od mojego poprzedniego występu w pierwszej jedenastce. Menedżer dał mi szansę i chciał, żebym czerpał z gry radość. Mam nadzieję, że mi się to udało. Strzelenie gola zawsze sprawia przyjemność” – powiedział Maddison.
Pomocnik otworzył wynik spotkania z Coventry City, swoim byłym klubem. Było to jego pierwsze trafienie od lutego 2025 roku. „Mogę dać klubowi jeszcze bardzo dużo. Mam 29 lat i przede mną wiele lat gry na wysokim poziomie. Wierzę w siebie i mam odpowiednie umiejętności, by pomóc Tottenhamowi w tak trudnej lidze” – dodał.
Tottenham liczy na przełom
Zwycięstwo 3:1 przyszło po serii tygodni, w których dobre momenty w grze Tottenhamu nie zawsze przekładały się na wyniki. W spotkaniu z Coventry londyńczycy mieli jednak problemy z utrzymaniem płynności w ataku i byli narażeni na kontry rywali.
Klub zajmuje 16. miejsce w tabeli i ma sześć punktów. Powrót Maddisona oraz Dejana Kulusevskiego może pomóc drużynie odzyskać pewność siebie. Kolejnym rywalem Tottenhamu będzie Chelsea, z którą londyńczycy zagrają na wyjeździe.
This was the moment Tottenham had been waiting for, especially after a transformational summer in the transfer market.
It is only their fourth league win in 2026.
The strange thing about it was this was less convincing than some recent performances in games they did not win. They looked ponderous on the ball at times and were vulnerable to Coventry’s counters. But after weeks when the performances did not produce results, few will care that it was a patchy performance that finally brought a victory.
The big question now is whether this has a catalysing impact on confidence, especially with James Maddison and Dejan Kulusevski back.
Spurs’ next game is Chelsea away, where they have a terrible record. But they have shown they can compete and win together, which is a big step in itself after recent weeks.
Now they have to go and do it again.
📝 @JackPittBrooke
https://t.co/jEG83bCoKx
– The Athletic | Football (@TheAthleticFC) October 19, 2026
-

Europejskie pucharyMecz Como z Manchesterem United zagrożony. Wszystko przez pogodę













Kamil Wojtala / 21 października 2026, 11:51
-

AktualnościReal Madryt TV ostro o sędziowaniu. „W El Clásico zmierzymy się z 17 arbitrami”













Kamil Wojtala / 21 października 2026, 9:23
-

AktualnościReal Madryt chce, by angielskie kluby pokryły część kosztów Superligi













Kamil Wojtala / 21 października 2026, 8:10
-

AktualnościDejan Kulusevski wrócił po 526 dniach. „Myślałem, że to nigdy się nie wydarzy”






Michał Bosak / 20 października 2026, 23:22
-

Ligi zagraniczneBorussia Mönchengladbach z najgorszym startem w historii. Sześć porażek z rzędu






Michał Bosak / 20 października 2026, 22:11
-

Ligi zagraniczneMilan negocjuje z Markusem Krösche. Niemiec chce własną strukturę zarządzającą






Michał Bosak / 20 października 2026, 21:06


































