Chelsea szuka desperacko wzmocnień do linii obrony. Wygląda na to, że transfer Kalidou Koulibaly’ego czy Kostasa Manolasa nie dojdzie do skutku. Lekiem na całe zło ma być hiszpański obrońca Fiorentiny, Marcos Alonso.

W lipcu 2010 roku bez żalu pozbyto się go z Realu Madryt. Za 2,4 miliona euro wzmocnił Bolton. Od tego czasu wahania formy i zmiany klubów. Transfer za darmo do Fiorentiny, półroczne wypożyczenie do Sunderlandu i powrót na Stadio Artemio Franchi. Od tego czasu już było tylko lepiej. W tym momencie Marcos Alonso na pewno znajduje się w czołówce lewych obrońców w Serie A.

Desperacja włodarzy Chelsea jest na tyle duża, że Alonso wydaje się konkretnym kandydatem. Hiszpan może grać zarówno po lewej stronie defensywy, jak i jako środkowy obrońca albo lewy pomocnik. Transakcja powinna zamknąć się w granicy 24 milionów funtów. Sky Italia podaje, że między klubami trwają zaawansowane negocjacje. Jak dotąd 25-latek rozegrał dwa mecze w Serie A w tym sezonie.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.