La Liga - logo 1
fot. rafapress / Shutterstock
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Getafe odwróciło losy meczu z Sevillą. Emocjonujące 3:1 w La Liga

Getafe wygrało u siebie z Sevillą 3:1, choć do przerwy przegrywało 0:1. Dzięki trzeciemu zwycięstwu w sezonie La Liga zespół wydostał się ze strefy spadkowej i awansował na 12. miejsce.

Sevilla objęła prowadzenie przed przerwą

Gospodarze od początku spotkania na Coliseum Alfonso Pérez ruszyli do ataku. Pierwszą dobrą okazję miał Sebastián Boselli, ale jego strzał głową minął słupek o kilka centymetrów.

W 19. minucie, wbrew przebiegowi gry, prowadzenie objęła Sevilla. Kike Salas wykorzystał chwilę dekoncentracji w obronie Getafe i głową skierował do siatki dośrodkowanie Félixa Correi. Goście prowadzili 1:0.

Po stracie gola gra Getafe wyraźnie się posypała. Sevilla naciskała pod koniec pierwszej połowy, a przed podwyższeniem prowadzenia powstrzymał ją David Soria, który obronił strzał Gabriela Suazo.

Getafe odwróciło wynik po przerwie

Po zmianie stron gospodarze zagrali lepiej. W 62. minucie Odysseas Vlachodimos obronił uderzenie Garcíi, a sześć minut później Getafe doprowadziło do remisu. Martín Satriano przedarł się prawą stroną i dośrodkował na bliższy słupek, gdzie piłkę do bramki skierował Enes Ünal.

W 73. minucie Getafe zdobyło drugą bramkę. Ünal podał z prawej strony do Satriano, który efektownym strzałem piętą dał gospodarzom prowadzenie. Wcześniej sędzia liniowy zasygnalizował faul Andrésa Garcíi na Manu Bueno, a część piłkarzy Sevilli przerwała grę. Sędzia główny po analizie VAR uznał jednak gola. Powtórki pokazały, że przewinienia nie było, a zawodnicy gości zareagowali na podniesioną chorągiewkę arbitra.

W doliczonym czasie gry Sevilla straciła Manu Bueno, który jako ostatni obrońca sfaulował wybiegającego na czystą pozycję Satriano i zobaczył czerwoną kartkę. Getafe wykorzystało przewagę, a wynik na 3:1 ustalił Orel Mangala. Pomocnik otrzymał podanie w polu karnym od Garcíi i trafił do siatki strzałem z pierwszej piłki.


Michał Bosak
Data publikacji: 2 listopada 2026, 10:12
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.