Eliminacje do Mistrzostw Świata: Remisowa inauguracja w grupie D
W dzisiejszej serii gier inaugurującej zmagania o udział w przyszłorocznym światowym czempionacie, swoją drogę o przepustkę do Kataru rozpoczęli m.in. obrońcy tytułu sprzed dwóch lat, czyli reprezentacja Francji. Podopieczni Didiera Deschampa wystartowali leniwie i zaledwie zremisowali z Ukrainą 1:1. Podziałem punktów zakończył się również drugi mecz tej grupy D pomiędzy Finlandią, a Bośnią i Hercegowiną.
Reprezentacja Ukrainy nie mogła zbyt miło wspominać ostatniego starcia przeciwko Francuzom. W bezpośrednim meczu rozegranym pomiędzy obiema ekipami w październiku ubiegłego roku, podopieczni Andrija Szewczenki ulegli aż 1:7. Inna sprawa, że Ukraińcy przystąpili wówczas do meczu z wieloma absencjami z powodu zakażeń koronawirusem. Szansa rewanżu nadarzyła się podczas inauguracji eliminacji do Mistrzostw Świata. Dzisiejszy mecz również został rozegrany na Stade de France. Rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy dzięki bramce Antoine'a Griezmanna. Nieśmiałe prowadzenie Francuzów uciekło im z rąk po zmianie stron. Pechowcem okazał się Presnel Kimpembe, w drugiej części spotkania skierował piłkę do własnej bramki.
Francja - Ukraina 1:1 (1:0)
Griezmann 19' - Kimpembe sam. 59'
Francja: Lloris – Pavard, Varane, Kimpembe, Lucas Hernández – Coman (63' Dembèlé), Kanté, Rabiot, Mbappé (77' Martial) – Griezmann, Giroud (63 Pogba).
Ukraina: Buščan – Zabarnyj, Matvijenko, Krywcow, Mykolenko – Karavajev, Sydorčuk (79' Kowałenko), Zinčenko – Šaparenko (86' Zubkov), Jaremčuk (73' Júnior Moraes), Malinovskyj
Wydawało się, że inna reprezentacja będąca gospodarzem meczu pierwszej kolejki w grupie D, otrzyma znacznie więcej powodów do radości, Mowa o Finlandii, która w Helsinkach zremisowała z równorzędnym rywalem, za jakiego uchodzi Bośnia i Hercegowina. Goście co prawda jako pierwsi wyszli na prowadzenie. W 55. minucie faulu we własnym polu karnym dopuścił się Rukka Raitala. Rzut karny został zmarnowany przez Miralema Pjanicia, lecz zawodnik FC Barcelony pośpieszył z dobitką i otworzył wynik spotkania. Kolejne minuty należały do Teemu Pukkiego. Napastnik będący objawieniem początku poprzedniego sezonu Premier League w barwach Norwich City, zdołał dwukrotnie zmieścić piłkę w bramce przeciwnika. Cios decydujący o wyniku spotkania zdołał ostatecznie zadać Miroslav Stevanović.
Finladia - Bośnia i Hercegowina 2:2 (0;0)
Pjanić 55', Stevanović 84' - Pukki 58', 77'
Finlandia: Joronen – N. Hämäläinen, Arajuuri, Toivio, Raitala – Lod (77' Pohjanpalo), Kamara, Kauko (82' Sparv), Alho – Valakari (46' Schüller), Pukki
Bośnia i Hercegowina: Šehić – Todorović, Hadžikadunić, Saničanin, Ćivić – Gojak (64' Duljević), Pjanić, Cimirot (83' Demirović) – Miroslav Stevanović (89' Kolašinac), Džeko, Krunić
-

Kwadrans futboluMbappe z pięknym golem, a Musiala ze straszliwą kontuzją I KWADRANS FUTBOLU #167



Rafał Makowski / 6 lipca 2025, 15:24
-


EkstraklasaOficjalnie: Gumny wraca do Lecha Poznań







Kamil Gieroba / 2 lipca 2025, 8:38
-

Kwadrans futboluCzy Jerzy Brzęczek naprawdę może zostać selekcjonerem xD? I KWADRANS FUTBOLU #166



Rafał Makowski / 29 czerwca 2025, 15:28
-


EkstraklasaOficjalnie: Motor z nowym napastnikiem







Kamil Gieroba / 26 czerwca 2025, 11:09
-

EkstraklasaPech nowego piłkarza Górnika Zabrze. Kilka tygodni przerwy







Kamil Gieroba / 25 czerwca 2025, 20:02
-

Kwadrans futboluCezary Kulesza podejmuje kolejną świetną decyzje... I KWADRANS FUTBOLU #165



Rafał Makowski / 22 czerwca 2025, 14:02







































