Dorna: Nie byli od nas lepsi
W pierwszym meczu na EURO U - 21 Polacy przegrali 1 - 2, czym zawiedli oczekiwania kibiców zgromadzonych na arenie w Lublinie. Oto co mieli do powiedzenia po meczu selekcjoner Marcin Dorna oraz kapitan polskiego zespołu, Tomasz Kędziora.
Trener przedstawił powód zmiany Bartosza Kapustki, który miał rzekomo od pierwszej minuty grać na środkach przeciwbólowych z powodu problemów z kolanem.
- Zmiana Bartka podyktowana była względami zdrowotnymi. Chodzi o staw skokowy. Ta kontuzja to nowa rzecz, która się pojawiła, będziemy ją diagnozować w kolejnych dniach.
Szkoleniowiec naszej młodzieżówki odniósł się również pływu szybko zdobytej bramki na grę zawodników.
- Ten gol to było coś pozytywnego co planujemy w każdym spotkaniu, czyli moment dojścia do wysokiego pressingu. Podobnie rozpoczęła się druga połowa i mieliśmy kolejną doskonałą sytuację na strzelenie bramki. Natomiast, euforia, energia była za duża. Gra uspokoiła się w późniejszej fazie meczu, więcej było zaplanowanych, przygotowywanych przez nas akcji.
Z ust jednego z dziennikarzy padła sugestia, że Słowacy przewyższali Biało - Czerwonych o dwie klasy.
- Nie będę wypowiadał się na gorąco. Musimy przeanalizować to spotkanie. Słowacja ma w swoich szeregach zawodników klasowych, grających na dobrym poziomie w Europie, ale my też takimi możemy się pochwalić. Myślę, że nie było takiej różnicy poziomów.
Tomasz Kędziora żałował, że nie udało się lepiej wykorzystać kapitalnego początku spotkania.
- Chcieliśmy tak zacząć to spotkanie. Wyszliśmy wysoko, Patrykowi udało się strzelić bramkę. wszystko niby było pod kontrolą, ale cofnęliśmy się. Szkoda, bo mogliśmy pójść za ciosem.
Czy nasi chcieli szanować remis po pierwszej połowie?
- Nie było mowy o szanowaniu remisu, chcieliśmy grać o pełną pulę. Mieliśmy swoje sytuacje: czy Przemka Frankowskiego, czy Karola Linettego czy Pawła Dawidowicza. Trzeba je wykorzystywać na takich turniejach, bo potem kończy się to tak, jak się skończyło.
Krótko mówiąc, po wczorajszym meczu pierwsze miejsce w grupie nam ucieka. Aby mieć nadzieję na awans do półfinału z drugiego miejsca Biało - Czerwoni muszą wygrać dwa pozostałe spotkania w grupie: za dwa dni ze Szwecją i 22 czerwca z Anglikami.
źródło: fanpage Łączy nas Piłka
-
AktualnościLazio przedłużyło umowę z Adamem Marušićiem do 2028 roku. Kenneth Taylor przybył na badaniaDamian Nowacki / 9 stycznia 2026, 14:07
-

AktualnościArne Slot: "Lekko rozczarowany" remisem 0:0 z Arsenalem po dominacji Liverpoolu w drugiej połowieDamian Nowacki / 9 stycznia 2026, 13:19
-

AktualnościNapoli zainteresowane Raheemem Sterlingiem — Conte szuka wzmocnień atakuDamian Nowacki / 9 stycznia 2026, 12:28
-

AktualnościAntonio Rüdiger wątpliwy przed derbami z Atlético Madryt. Problem z kolanem może wykluczyć obrońcę RealuDamian Nowacki / 8 stycznia 2026, 16:36
-

AktualnościKoke przed półfinałem Superpucharu: Atlético Madryt ma plan na mecz z Realem MadrytDamian Nowacki / 8 stycznia 2026, 15:20
-

AktualnościSuperpuchar Francji: Luis Enrique zaprzecza, że mecz z Olympique Marsylią to zemstaDamian Nowacki / 8 stycznia 2026, 15:03










































szanse mają bez jaj, mecz Szwecja Anglia był bardzo przeciętny. najciekawsze jest to że Słowacy są chyba najmocniejsi w tej grupie choć zobaczymy w poniedziałek czy rozwalą Anglików
Wygrana ze Szwecja i Anglią to marzenie jesteście za słabi, trzeba spojrzeć realnie