Wisła Kraków Piłkarski Świat
fot.
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Bogusław Cupiał znowu przejmie Wisłę Kraków?! Rozwiane wszelkie wątpliwości

Radosław Majdan podczas programu Przegląd Ligowy zasugerował, że Bogusław Cupiał może znowu stać się właścicielem Wisły Kraków.

Czasy Bogusława Cupiała w Wiśle Kraków były bardzo owocne. Biała Gwiazda była wówczas potentatem ligowym. Zdobyła między innymi osiem mistrzostw Polski, a w koszulce krakowskiej drużyny biegali tacy gracze jak Żurawski, Frankowski, Baszczyński czy Sobolewski. Przygoda ta dobiegła końca w 2016 roku.

Podczas ostatniej emisji programu Przegląd Ligowy Radosław Majdan zasugerował, że jeden z najbogatszych Polaków może powrócić na Reymonta.

– Awans albo pan Bogusław Cupiał, bo jak zobaczyłem ostatnio listę najbogatszych Polaków, to aż się zdziwiłem. Jakieś rozmowy chyba w kuluarach trwają. To byłby ciekawy powrót do Wisły Kraków. Finansowo świetnie idzie jego firmie, więc aż się prosi, żeby wsparł w tych trudnych momentach – powiedział.

Gazeta Krakowska rozwiewa wątpliwości

Niewątpliwie Majdan podgrzał tak bardzo atmosferę, że aż Bartosz Karcz z Gazety Krakowskiej musiał obadać sprawę. Dziennikarz pogrzebał nadzieje kibiców Wisły Kraków.

– Jeśli kibice Wisły robili sobie nadzieje, że obecnie taki scenariusz jest możliwy, to musimy ich rozczarować. Na ten moment nic w sprawie powrotu Bogusława Cupiała do Wisły się nie dzieje – czytamy.

– To co jest pewne, to że Bogusław Cupiał na meczach Wisły bywa. I prawdą jest, że po jednym z nich długo rozmawiał z obecnym właścicielem większościowym piłkarskiej spółki Jarosławem Królewskim w swojej loży. Ludzie to widzieli, ktoś wyraźnie musiał sobie coś dopowiedzieć...

WIĘCEJ TUTAJ

źródło: Gazeta Krakowska.


Victoria Gierula
Data publikacji: 30 marca 2024, 12:00
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.