5 maja 1971: Początek pięknej historii. Reprezentacja Polski rozegrała pierwszy mecz pod wodzą Kazimierza Górskiego

Kazimierz Górski

Zdjęcie: Wikipedia.org

W grudniu 1970 roku Kazimierz Górski samodzielnie objął reprezentację Polski. Po sześciu miesiącach przyszło biało-czerwonym rozegrać pierwszy mecz pod jego wodzą.

To że Kazimierz Górski wcześniej czy później poprowadzi reprezentację Polski mogło być dla większości oczywiste. Miał z nią już krótki epizod w 1966 roku, gdy wraz z Klemensem Nowakiem i Antonim Brzeżańczykiem współprowadził drużynę. Pracował także wielokrotnie w roli asystenta oraz szkoleniowca młodzieżowych ekip. W końcu otrzymał szansę na samodzielne pokierowanie seniorską reprezentacją. Choć zespół był naszpikowany znakomitymi nazwiskami jak Robert Gadocha, Kazimierz Deyna czy Włodzimierz Lubański, to ciągle mu czegoś brakowało. Minimalnie przegrał rywalizację o awans na Mundial w 1970 roku. Z kolei wcześniej w Polsce musiano się również pogodzić z brakiem kwalifikacji na mistrzostwa Europy 1968.

Miłe dobrego początki

Choć Górski miał już pewną renomę (był znakomitym piłkarzem i miał za sobą już m.in. wicemistrzostwo Polski z Legią Warszawa), to prawdopodobnie mało kto spodziewał się, że z reprezentacją wypracuje potem znakomite wyniki. Ale już jako trener. 5 maja 1971 roku po ponad 30 latach przyszło rozegrać Polsce mecz towarzyski ze Szwajcarią. Wygraliśmy w Lozannie 4:1. Początki nie były łatwe, bo to gospodarze prowadzili po golu Friedricha Künzliego, etatowego reprezentanta i ówczesnego zawodnika FC Zurich. Pod koniec pierwszej połowy biało-czerwoni ruszyli do odrabiania strat. Kwadrans przed końcem prowadzili już 4:1. Szansę na debiut dostał wtedy Antoni Trzaskowski. Co ciekawe był to jedyny występ obrońcy w reprezentacji, późniejszej legendy Legii Warszawa.

05.05.1971, Lozanna, mecz towarzyski

Szwajcaria – Polska 2:4

22’ Friedrich Künzli, 78’ Jakob Kuhn – 38′ Zygfryd Szołtysik, 53′ Jan Banaś, 72′ Kazimierz Deyna, 74′ Włodzimierz Lubański


Polsce potem nie udało się zakwalifikować do kolejnych mistrzostw Europy, w 1972 roku. W grupie mieli jednak silnego rywala – RNF. Późniejszych mistrzów. Za to historyczne sukcesy udało się osiągnąć w kolejnych latach: Monachium 1972 – złoty medal igrzysk olimpijskich, RFN 1974 – srebrny medal mistrzostw świata (mecz o trzecie miejsce z Brazylią odbył się na Stadionie Olimpijskim w Monachium), Montreal 1976 – srebrny medal igrzysk olimpijskich. Co ciekawe – ten ostatni rezultat potraktowano w kraju jako porażkę. Górski podał się zatem do dymisji. Wyobrażacie sobie to teraz? Gdy od lat mamy problemy z kwalifikacją na IO. To tylko pokazuje jak ówczesne rezultaty rozbudziły apetyty wśród kibiców i pokazywały siłę reprezentacji.

Natomiast sam Górski potem trenował głównie kluby greckie, zdobywając m.in. mistrzostwa kraju z Panathinaikosem. Na krótko powrócił do ojczyzny w 1981 roku. Po raz trzeci objął Legię, z którą dotarł do 1/4 Pucharu Zdobywców Pucharów. Kazimierz Górski zmarł 23 maja 2006 roku po ciężkiej chorobie nowotworowej.

Legendą stały się nie tylko jego osiągnięcia, ale również jego cytaty. Mimo oczywistości jego wypowiedzi, takich jak: Piłka jest okrągła, a bramki są dwie, to stały się potem znane i przypominane przez kolejne pokolenia.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *