FC Barcelona - Ronald Araujo 3
fot. Maciej Rogowski Photo / shutterstock
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Ronald Araújo odżył w Liverpoolu. „Znów cieszę się futbolem”

Ronald Araújo przyznał, że wypożyczenie do Liverpoolu pomogło mu odzyskać radość z gry i nabrać nowego rozpędu po trudnym okresie w Barcelonie oraz reprezentacji Urugwaju. Obrońca szybko wywalczył miejsce w składzie na Anfield.

Udany początek Araújo w Liverpoolu

Urugwajczyk dołączył do Liverpoolu na zasadzie wypożyczenia w sierpniu. Wystąpił we wszystkich siedmiu spotkaniach pod wodzą nowego trenera, Andoniego Iraoli, i stał się jego pierwszym wyborem na prawej obronie.

Dobre występy w barwach „The Reds” przyszły po wyjątkowo trudnym okresie. W poprzednim sezonie 27-letni defensor zrobił miesięczną przerwę z powodu silnej presji psychicznej i ostrej krytyki. Kontuzja uniemożliwiła mu także grę na mistrzostwach świata, na których Urugwaj odpadł w fazie grupowej.

Piłkarz podkreślił, że nie trafił do Anglii, by odpowiadać na krytykę, ale docenia wsparcie, które otrzymał w nowym klubie. „Prawdę mówiąc, jestem bardzo szczęśliwy w Liverpoolu. Czuję się tu naprawdę swobodnie. Od pierwszej chwili sprawili, że poczułem się bardzo komfortowo” – powiedział Araújo.

„Koledzy z drużyny, sztab szkoleniowy i oczywiście kibice sprawili, że od początku poczułem się jak w domu. To pomaga i daje pewność siebie, by dobrze grać oraz dawać z siebie wszystko. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak wygląda teraz moja sytuacja. Będę nadal ciężko pracował i mam nadzieję, że czeka nas świetny sezon” – dodał.

„Nie gram po to, by odpowiadać na opinie innych”

Araújo zaznaczył, że nie odczuwa potrzeby udowadniania czegokolwiek krytykom. „Nie gram po to, by odpowiadać na opinie innych. Wiem, jakie mam umiejętności i na co mnie stać. Dostaję teraz czas na boisku, którego szukałem. Kiedy mam regularność i zaufanie, efekty pracy są widoczne. Po prostu cieszę się futbolem” – wyjaśnił.

Po wyleczeniu urazu mięśniowego obrońca wrócił również do reprezentacji Urugwaju. W dwóch meczach towarzyskich z Japonią i Koreą Południową wystąpił w podstawowym składzie drużyny prowadzonej przez nowego selekcjonera, Diego Forlána.

Defensor nie ukrywał rozczarowania, że problemy zdrowotne pozbawiły go możliwości pomocy drużynie narodowej podczas mistrzostw świata. Podobne doświadczenia miał już podczas mundialu w 2022 roku oraz Copa América w 2021 roku.

„To był bardzo trudny moment zarówno dla mnie, jak i dla mojej rodziny. Ciężko pracujesz, by reprezentować swój kraj na najważniejszym piłkarskim turnieju, dlatego boli, kiedy nie możesz w nim zagrać. Rozumiem pytania i krytykę – to część naszego zawodu. Sam czuję odpowiedzialność i naprawdę mnie to boli, ale trzeba umieć pokonywać przeszkody i patrzeć przed siebie. Wierzę, że reprezentację Urugwaju czeka świetny okres” – powiedział.

Araújo wierzy w sukcesy z Urugwajem

Obrońca podkreślił, że zależy mu zarówno na sukcesach drużyny, jak i własnym rozwoju. Jest przekonany, że przyniesie wiele radości rodakom i rodzinie, a jego silne przywiązanie do ojczyzny pozostaje ważną częścią kariery.

„Jestem całkowicie przekonany, że podaruję im wiele szczęśliwych chwil. Ciężko na to pracuję i będę pracował jeszcze mocniej, by spełnić marzenie każdego sportowca. Jestem gotów włożyć całe serce i duszę w to, byśmy zdobyli jedno z najbardziej prestiżowych trofeów” – zapowiedział.

Piłkarz zaznaczył również, że docenia możliwość wykonywania tego, co kocha, i czerpie z niej motywację do dalszej pracy. „W piłce nożnej, tak jak w życiu, zasada jest taka sama: upadasz, wstajesz i próbujesz ponownie. My, Urugwajczycy, mamy to we krwi – podnosimy się i nigdy się nie poddajemy. Staram się kierować tym także w swojej karierze. Niezależnie od przeszkód pozostaję uśmiechnięty i nie mam wątpliwości, że najlepsze dopiero przed nami” – dodał.


Kamil Wojtala
Data publikacji: 8 października 2026, 17:52
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.