„Jest sfrustrowany” – Xavi o samopoczuciu Lewandowskiego
Robert Lewandowski rozgrywa zdecydowanie słabszy sezon w porównaniu do debiutanckiej kampanii w Barcelonie.
Szczególnie ostatnie tygodnie są rozczarowujące dla Polaka. Media coraz częściej wytykają, że na murawie jest niemal nieobecny i mało pomocny zespołowi. Tak było chociażby podczas wtorkowego meczu z FC Porto (2:1), gdzie to koledzy musieli wziąć strzelanie w swoje ręce.
Xavi Hernandez mimo wszystko broni 35-latka.
– Oczywiście, że jest zły i sfrustrowany, to normalne. Tak jest u wszystkich napastników. Pamiętam Villę, Messiego, Henry'ego, kiedy nie podawaliśmy im piłek, wyobraź sobie, jak się czuli. Ci, którzy strzelają gole, robią różnicę. To zwierzę w rywalizacji. To normalne, że jest zły, sfrustrowany, ale widzę w szatni, że jest zadowolony z drużyny. Piłkarz ma jednak tendencję do bycia egoistycznym, zwłaszcza napastnik, który chce strzelać gole. Musimy częściej go szukać, posyłać więcej podań między rywalami. On też musi mieć lepszy timing, aby zaatakować i dostać piłkę. Jest nadzwyczajnym strzelcem, jednym z najlepszych na poziomie światowym w ostatnich latach – podkreśla szkoleniowiec Katalończyków.
Źródło: Mundo Deportivo
-

AktualnościGuardiola chce wesprzeć Manchester City. Zapowiedział wizytę na meczu z PSG













Michał Bosak / 3 października 2026, 7:01
-

Europejskie pucharyJuventus chce wygrać Ligę Europy. Giovanni Carnevali wyznaczył cel













Michał Bosak / 2 października 2026, 23:35
-

AktualnościBarcelona zabrała głos w sprawie dokumentów Realu Madryt dotyczących sprawy Negreiry





Kamil Wojtala / 1 października 2026, 21:00
-

AktualnościHugo Ekitike może wrócić do gry już w grudniu













Michał Bosak / 1 października 2026, 11:00
-

AktualnościLaporta o Fabregasie i Lautaro Martínezie. Barcelona interesowała się napastnikiem Interu













Michał Bosak / 30 września 2026, 14:00
-

AktualnościAl-Khelaifi apeluje do Ceferina o ponowne ubieganie się o prezydenturę UEFA













Michał Bosak / 30 września 2026, 8:57



































