José Mourinho o powrocie do Realu Madryt, Romie i zmianach we współczesnym futbolu
José Mourinho udzielił obszernego wywiadu, w którym opowiedział o powrocie do Realu Madryt, relacjach z byłymi klubami oraz przemianach w futbolu. W przyszłym tygodniu w Rzymie zmierzy się z Romą, którą prowadził w latach 2021–2024.
Powrót do Realu Madryt
Mourinho przyznał, że spekulacje o jego powrocie do Realu Madryt rozpoczęły się, zanim doszło do jakiegokolwiek kontaktu. W tym czasie pracował w Benfice i był przekonany, że pozostanie w klubie, z którym wiązał go trzyletni kontrakt.
„Byłem w Benfice, byłem szczęśliwy. To wyjątkowy dla mnie klub, położony dziesięć minut od mojego domu – coś, czego nie doświadczyłem od 20 lat. Myślałem, że zostanę tam na trzy lata. Kiedy zaczęły się plotki o Realu, pomyślałem: «To nie może być prawda»” – powiedział trener.
Jak dodał, początkowo nie przywiązywał wagi do doniesień. Real zmienił szkoleniowca w trakcie sezonu, a po przyjściu Álvaro Arbeloi pojawiły się kolejne spekulacje. „Myślałem o Benfice i jej przyszłości. Nigdy nie sądziłem, że te plotki są prawdziwe” – podkreślił.
Zmiany we współczesnym futbolu
Mourinho uważa, że futbol nie tyle ewoluuje, ile przechodzi kolejne cykle i transformacje. Zwrócił uwagę na fizyczną przemianę zawodników oraz ogromny wzrost zasobów, którymi dysponują kluby.
„Czasami po przyjeździe do hotelu patrzę na listę pokoi i widzę dwie strony. Na jednej są piłkarze: 101 – Mbappé, 102 – Vinícius, 103 – Jude Bellingham. Na kolejnej znajduje się jeszcze 40 pokoi dla analityków, osób zajmujących się mediami społecznościowymi i pracowników magazynu. Ale czy wszyscy są potrzebni? Po prostu prezes za nich płaci” – opowiadał.
Szkoleniowiec zauważył również, że kariera trenerów jest dziś krótsza. Jego zdaniem coraz rzadziej spotyka się szkoleniowców z wieloletnim doświadczeniem, którzy przez długi czas pozostają na szczycie.
„Pamiętam moje pierwsze spotkania UEFA. Byli tam Ferguson, Capello, Trapattoni, Lippi i Wenger – ludzie o wielkim autorytecie. Dziś są trenerzy, których nazwisk nawet nie znamy. Nie twierdzę, że nie są dobrzy ani że nie mogą osiągnąć tyle co my. To po prostu inny typ szkoleniowców” – powiedział Mourinho.
Portugalczyk wspomniał też o zmianie podejścia do taktyki. „Uczyłem się włoskiego futbolu, żeby zrozumieć obronę strefową, a dziś gra się jeden na jednego. To nie ewolucja, lecz transformacja. Mamy do dyspozycji znacznie więcej środków” – ocenił.
Mourinho o sprawie Manchesteru City i pracy w przyszłości
Zapytany o postępowanie dotyczące Manchesteru City, Mourinho odpowiedział z ironią, że na ostateczne rozstrzygnięcie można będzie czekać bardzo długo. „Wydany zostanie wyrok, a rok później pojawi się odwołanie. My dwaj, mając około 60 lat, musimy mieć szczęście, żeby doczekać ostatecznej decyzji” – stwierdził.
Szkoleniowiec zapewnił, że zamierza pracować tak długo, jak pozwoli mu na to zdrowie. Odnosząc się do relacji z sędziami, przyznał, że nie uważa siebie za źródło problemów. „Mam pecha, kiedy trafiam do określonego klubu” – powiedział, nawiązując między innymi do sprawy Negreiry w Hiszpanii oraz wydarzeń w tureckim futbolu.
Relacje z Ancelottim i byłymi klubami
Mourinho bardzo ciepło wypowiedział się o Carlo Ancelottim, który niedawno odwiedził ośrodek treningowy Realu Madryt i chciał porozmawiać z zawodnikami. Interesował się między innymi Viníciusem, Rodrigiem, Éderem Militão i Endrickiem.
„Carlo jest wspaniały. Chciał porozmawiać z piłkarzami i zapytać, jak sobie radzą. Powiedziałem: «Ale ty jesteś chory, Carlo!». Taki właśnie jest. Mam już dość tych zdjęć – mijam korytarz i widzę Carlo tu, Carlo tam. Mam cię już dość!” – zażartował Mourinho.
Trener przyznał, że ma wyjątkową więź z większością byłych klubów. Wyjątkiem jest Tottenham, w którym pracował w czasie pandemii COVID-19. „Nie było kontaktu z ludźmi, stadion prawie zawsze był pusty. Nie mam takiej relacji ze Spurs. W Fenerbahçe spędziłem tylko 13–14 miesięcy. Pozostałe kluby zawsze uważałem za swój dom” – powiedział.
Mourinho podkreślił, że rozstanie z Romą było dla niego bolesne i nie zamierza krytykować ani klubu, ani jego władz. „Kiedy odchodzę, robię to z czystymi rękami i poczuciem, że to na zawsze będzie mój dom” – zapewnił.
Wspomnienia z Romy i powrót do Rzymu
Portugalczyk wspominał przyjęcie, jakie zgotowali mu kibice po przyjeździe do Rzymu. Podkreślił, że walczył dla fanów i dał z siebie wszystko, a zdobycie Ligi Konferencji Europy miało duże znaczenie dla klubu.
„Tysiące ludzi przyszły mnie powitać, choć nie zdążyłem jeszcze niczego zrobić. Nie zasłużyłem na to, ale taka jest Roma. Walczyłem dla kibiców, daliśmy z siebie wszystko i wygraliśmy trofeum, które dla klubu niezdobywającego wielu pucharów ma ogromne znaczenie” – powiedział.
Mourinho nie zgodził się z określeniem go drugim po Francesco Tottim idolem kibiców Romy. „Francesco jest nietykalny. Nie czuję się blisko niego ani nie uważam, że jestem drugi w sercach fanów. Roma ma wspaniałą historię i wyjątkowych piłkarzy. Ja byłem po prostu człowiekiem, który dał tam z siebie wszystko” – zaznaczył.
Szkoleniowiec wrócił również do finału Ligi Europy z Sevillą w 2023 roku, przegranego przez Romę po rzutach karnych. Wspomniał o karze UEFA po incydencie na lotnisku, podczas którego kibice Romy zaatakowali sędziego Anthony’ego Taylora. „Moja odpowiedzialność dotyczyła obrażania arbitra w garażu. Zapłaciłem za relacje z władzami klubu, które miały inne stanowisko w sprawie finału” – wyjaśnił.
Przed powrotem do Rzymu Mourinho spodziewa się przede wszystkim szacunku ze strony kibiców. „Muszę się przygotować, bo po raz pierwszy będę tam bez ich wsparcia. Nie oczekuję przyśpiewek ani transparentów, tylko wielkiego szacunku” – powiedział.
Sprawa Prestianniego i Viníciusa
Mourinho określił sytuację z udziałem Gianluki Prestianniego i Viníciusa jako bardzo delikatną i trudną do opanowania. Zaznaczył, że Prestianni został zawieszony, ale – jak stwierdził – nie z powodu rasizmu.
„Byłem ofiarą opinii publicznej, a wiele osób wykorzystało tę sytuację. Jeden zawodnik mówi: «To nieprawda». Nikt nie ma dowodów, że było inaczej. Nie można zająć stanowiska, bo cokolwiek powiesz, opinia publiczna i tak uzna je za błędne” – powiedział.
Trener dodał, że po tym wydarzeniu miał okazję lepiej poznać obu piłkarzy. „Najbardziej podoba mi się w tej historii to, że po jednej stronie był wspaniały chłopak, a po drugiej – perfekcyjny chłopak. To było bardzo trudne, szczególnie pod względem zarządzania całą sytuacją” – podsumował.
-

HiszpaniaReal Madryt chce zatrzymać Jude’a Bellinghama. Klub planuje nowy kontrakt








Michał Bosak / 9 października 2026, 7:01
-

Ligi zagraniczneRummenigge o przyszłości Kane’a i Olise: Bayern chce zatrzymać swoje gwiazdy











Kamil Wojtala / 8 października 2026, 22:38
-

AngliaPolicja szykuje się na przyjazd Manchesteru City na Anfield. Obawy o atak na autokar








Michał Bosak / 8 października 2026, 20:16
-

AktualnościErling Haaland apeluje do kibiców Manchesteru City: „Musimy być zjednoczeni”








Michał Bosak / 8 października 2026, 19:10
-

AktualnościRonald Araújo odżył w Liverpoolu. „Znów cieszę się futbolem”











Kamil Wojtala / 8 października 2026, 17:52
-

AktualnościIñaki Williams wspiera Nico: „Potrzebujemy go w optymalnej formie”











Kamil Wojtala / 8 października 2026, 16:38


































