Paweł Bochniewicz: Piłka nożna wymaga wielu wyrzeczeń…

28.08.2012 STAROZREBY (STAROZREBY, POLAND); PILKA NOZNA (FOOTBALL), 27 MIEDZYNARODOWY TURNIEJ DRUZYN NARODOWYCH U17 (27TH EDITION YOUTH INTERNATIONAL UNDER 17 NATIONAL TEAMS) , PUCHAR SYRENKI (SYRENKA CUP) MECZ POLSKA - GRUZJA (GAME POLAND - GEORGIA) NZ PAWEL BOCHNIEWICZ FOTO LUKASZ GROCHALA/PZPN

Wywiad z młodzieżowym reprezentantem Polski i zawodnikiem Udinese Calcio, który przebywa na wypożyczeniu w hiszpańskiej Granadzie, Pawłem Bochniewiczem.

Paweł Hanejko: Jak Ci się mieszka w Granadzie?

Paweł Bochniewicz: Miasto jest przepiękne. Na pewno jest co zwiedzać, ale trzeba mieć na to czas. Ogólnie jednak mogę być zadowolony ze swojego wyboru.

Nie doskwiera Ci brak rodziny, przyjaciół?

Przeszło od pięciu lat muszę sobie radzić bez bliskich “za ścianą”, więc siłą rzeczy muszę dawać sobie radę. Czasami bywa ciężko, ale piłka nożna to taka dyscyplina sportu, która wymaga wielu wyrzeczeń.

Częste zmiany otoczenia z punktu widzenia młodego zawodnika mogą być ryzykowne… Bliscy nie sceptyczni co do transferu do Andaluzji?

Nie przypominam sobie. Z reguły są pozytywnie nastawieni i akceptują moje decyzje. Tak też było w tym wypadku.

Co zaważyło na decyzji o przenosinach na Półwysep Iberyjski? Makaron i pizza przestały smakować?

Takie jest życie piłkarza. Sytuacja często zmusza nas do zmiany otoczenia. Coraz rzadziej można spotkać zawodnika, który jest oddany jednej drużynie przez całą karierę. Jeśli chodzi o cześć kulinarną to makaron i pizza smakują jak nigdy wcześniej. Jestem miłośnikiem kuchni włoskiej.

Trafiłeś do Hiszpanii na zasadzie wypożyczenia. Bierzesz pod uwagę powrót do Udinese?

Nadal jestem zawodnikiem Udinese, więc nie mogę wykluczyć takiej opcji.

Do sezonu przygotowywałeś razem z pierwszym zespołem, a więc kiedy możemy się spodziewać pojedynku pomiędzy Bochniewiczem, a Ronaldo?

W piłce niczego nie można przewidzieć. Mam nadzieje, ze w przyszłości “wskoczę”  na tak wysoki poziom i będę miał okazję rywalizować z Cristiano Ronaldo. Kiedy to nastąpi? Mam nadziej, że jak najszybciej!

Jak sądzisz, czy na ten moment Twój zespół jest na tyle mocny, aby był w stanie bić się o awans na wyższy szczebel rozgrywkowy?

W rezerwach mamy bardzo ciekawy i perspektywiczny zespół. Myślę, że na ten moment jesteśmy jednym z głównych kandydatów do awansu. Czas jednak zweryfikuje nasze zapędy, bo jak już wspomniałem, mamy młody zespół i ciężko nam będzie utrzymać wysoką formę przez cały sezon.

Od lat narzekamy na nieudolny system szkolenia w naszym kraju. Byłeś-widziałeś: w jakim aspekcie Udinese czy Granada są lepsze od Stali Mielec?

 Stal jak na polskie warunki prosperuje całkiem nieźle, ale porównując go do Udinese czy Granady wypada blado. To tak jakby porównać pizze Da Grasso do pizzy z najlepszej neapolitańskiej restauracji. Bez sensu…

W jednym z wywiadów przyznałeś, że w letnim okienku transferowym otrzymałeś kilka ofert. Polskie kluby też pytały?

Pojawiło się kilka telefonów z kraju, ale nie zdecydowałem się na powrót.

Dlaczego?

Chce spróbować swoich sił zagranicą i jeśli uznam, że zachód to dla mnie poziom zbyt wysoki, wtedy rozważę możliwość powrotu do kraju.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi