Kamil Grosicki skomentował powołanie do kadry. “Czekałem na powołanie jak dziecko na Świętego Mikołaja”

Grosicki

Kamil Grosicki / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


Kamil Grosicki znalazł się gronie 33 piłkarzy powołanych na marcowe zgrupowanie kadry. – Czekałem na powołanie jak dziecko na Świętego Mikołaja. Chodziłem, wypatrywałem – skomentował skrzydłowy w rozmowie z “WP SportoweFakty”

Reprezentacja Polski już w najbliższy poniedziałek rozpocznie marcowe zgrupowanie, stojące pod znakiem walki o awans mundial w Katarze. Najpierw Biało-Czerwoni zagrają na wyjeździe ze Szkocją, a następnie w finale baraży w Chorzowie ze Szwecją lub Czechami

W gronie 33 piłkarzy powołanych znalazł się Kamil Grosicki. Dla 33-letniego skrzydłowego oznacza to powrót do drużyny narodowej po roku przerwy.

Piłkarz Pogoni Szczecin w rozmowie z Mateuszem Skwierawskim (“WP SportoweFakty”) skomentował powołanie do kadry.

Czekałem na powołanie jak dziecko na Świętego Mikołaja. Chodziłem, wypatrywałem. Mniej więcej z takim poruszeniem czekałem na swój prezent – powiedział.

Jestem doświadczonym zawodnikiem, rozegrałem już trochę meczów w reprezentacji, ale to nie ma znaczenia – po prostu bardzo się cieszyłem. Dochodziły do mnie informacje, także po rozmowach z selekcjonerem, że jestem blisko powrotu do kadry. Ale na oficjalne decyzje czekałem ze zniecierpliwieniem. Byłem od początku w kontakcie z trenerem Michniewiczem. Myślę, że od razu złapaliśmy fajny kontakt. Czytałem też wywiady selekcjonera. Za każdym razem wypowiadał się na mój temat, wspominał, że na mnie liczy i będę obserwowany. Na pewno mnie to budowało – dodał.

Grosicki w reprezentacji Polski rozegrał łącznie 83 spotkania. Po raz ostatni z orzełkiem na piersi wystąpił 31 marca 2021 roku. Wówczas zagrał 6. minut w przegranym 1:2 meczu z Anglią.

Cała rozmowa Mateusza Skwierawskiego z Kamilem Grosickim dostępna TUTAJ.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.