Ivi Lopez wskazał faworyta do mistrzostwa Polski

Ivi Lopez

twitter: Rakow1921


Sezon 21/22 PKO Ekstraklasy jest jednym z bardziej pasjonujących w jej historii. Na cztery kolejki przed końcem Raków Częstochowa jest liderem ligi. Mimo to Ivi Lopez nie uważa swojej drużyny za faworyta do końcowego triumfu.

W minioną środę podopieczni Marka Papszuna wyszli zwycięsko z hitowego starcia 31. kolejki Ekstraklasy, w której mierzyli się z Pogonią Szczecin. Częstochowianie wygrali mecz 1:2, a głównym bohaterem tamtego spotkania był Ivi Lopez, który strzelił gola na wagę trzech punktów, a może i mistrzostwa Polski.

Obecnie to Raków ma wszystko w swoich nogach. Tuż za nimi, z tym samym dorobkiem punktowym, lecz ze słabszym bilansem bezpośrednich spotkań, znajduje się Lech Poznań, który hucznie chciałby celebrować swoje 100-lecie. To właśnie Kolejorza Lopez uważa za faworyta do końcowego triumfu.

– Moim zdaniem głównym faworytem jest Lech. My jesteśmy młodym zespołem, który o najwyższe cele gra od niedawna, od roku, może dwóch. Nawet wolę nie mówić, w co celujemy. Raków idzie krok po kroku, mecz po meczu. A przed nami cztery bardzo wymagające spotkania – stwierdził Hiszpan w rozmowie z  Piotrem Koźmińskim.

– Już za chwilę przyjeżdża do nas Górnik Łęczna. Z nożem na gardle. Dla nich to będzie praktycznie ostatnia szansa, aby walczyć o utrzymanie w lidze. Przez to ten mecz będzie niezwykle trudny. I tak do samego końca. Natomiast Lech teraz ma grać ze Stalą Mielec. I będzie dokładnie ten sam scenariusz: Stal się broni przed spadkiem, więc Lechowi łatwo nie będzie – zaznaczył.

– Tak jak powiedziałem wcześniej, to są jeszcze cztery mecze do końca i bardzo dużo może się jeszcze wydarzyć. Choćby przez wspomnianą determinację rywali. Według mnie Pogoń wciąż się liczy w walce o mistrzostwo – dodał.

Cały wywiad gwiazdy Rakowa Częstochowa z Piotrem Koźmińskim możecie przeczytać TUTAJ.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.