Czy Borussia jest w stanie dogonić Bayern?

mecze bundesligi na żywo

Fot. MDI / shutterstock.com


Niemiecka Bundesliga przekroczyła właśnie półmetek rozgrywek. Mimo niewielkich przetasowań na szczycie mamy do czynienia z kilkoma zaskakującymi rozstrzygnięciami. Wszystko wskazuje na to, że walkę o tytuł po raz kolejny stoczą hegemoni z Monachium i Dortmundu. Sytuacja w Bundeslidze jednak zmienia się dość diametralnie jak gra w kasynie. Miesiąc temu wszystko było w rękach Bayernu. Obecnie jednak kilka ostatnich obrotów piłkarskiej ruletki sprawiło, że Borussia wróciła do gry. Kibice ligi niemieckiej muszą więc czuć się jak wyrafinowani gracze w kasynie. Jest to dobre szczególnie na piątkowe wieczory gdzie zamiast siedzieć przed telewizorem możemy zagrać w gry hazardowe za darmo 77777. To jedna z form rozrywki, która na pewno przyniesie podobne emocje jak Bundesliga.

Słabsza forma Bayernu

Drużyna ze stolicy Bawarii jest zdecydowanym faworytem w wyścigu o końcowy triumf w rozgrywkach. Po 23. kolejkach utrzymuje nad drużyną z Zagłębia Ruhry bezpieczny, sześciopunktowy dystans. Zwyciężyli oni również w bezpośrednim meczu z zespołem prowadzonym przez Marco Rose, posiadają więc nad odwiecznym rywalem psychologiczną przewagę. Młoda drużyna z Dortmundu radzi sobie w tym sezonie bez większych wpadek, posiadając nad peletonem okazałą, ośmiopunktową zaliczkę.

Za plecami Leverkusen i Lipsk

Na rokrocznych liderów napierają drużyny również regularnie plasujące się w czubie tabeli – Bayer Leverkusen i RB Lipsk. Obie drużyny spotkają się w bezpośredniej potyczce dopiero w 30. kolejce. Jeżeli do tego czasu nie pogubią punktów – a nie występują już na europejskiej arenie – mogą stoczyć ze sobą bój o podium. Nie oznacza to wcale, że ich droga do przyszłorocznej Ligi Mistrzów usłana będzie różami.

Bardzo interesująco zapowiada się walka o miejsce premiowane startem w europejskich rozgrywkach w zeszłym sezonie. Między plasującym się na 10 lokacie Eitrachtem Frankfurt a ocierającym się o podium klubem z Lipska różnica wynosi zaledwie sześć oczek. Biorąc pod uwagę sporą ilość meczów walka z pewnością do samego końca ligi będzie bardzo zacięta. Historycznie faworytami wydają się zespoły z Leverkusen i Lipska, na tym etapie sezonu nie należy wykluczać żadnych niespodziawanych rozstrzygnięć.

Słabszy sezon Wolfsburga i Mönchengladbach

Dwa czołowe zespoły ostatnich sezonów spisują się obecnie zdecydowanie poniżej oczekiwań. Mowa tu o drużynach VFL Wolfsburg i Borussi Mönchengladbach. Klub z miasta Volkswagena (którego barwy reprezentuje Bartosz Białek – w tym sezonie mało eksploatowany) prezentuje się w bieżących rozgrywkach najgorzej od pięciu lat. W Mönchengladbach z kolei czkawką odbija się trzęsienie ziemi wywołane odejściem wieloletniego dyrektora sportowego Maxa Eberla oraz postawa drużyny na wszystkich frontach, która była bezpośrednią przyczyną rezygnacji Niemca ze stanowiska. Ekipy są sąsiadami w tabeli – odpowiednio 12 i 13 miejsce – z zaledwie kilkupunktową przewagą nad miejscem barażowym.

Co słychać o występujących w rozgrywkach Bundesliga na żywo u Polaków? Poza niezniszczalnym Robertem Lewandowskim, który goni kolejne należące do nieodżałowanego Gerda Mullera rekordy i wspomnianym wyżej, a odgrywającym marginalną rolę w swojej drużynie Białkiem niestety nie ma najlepszych wieści. Po powrocie do Włoch Krzysztofa Piątka optymalnym czasem gry mogą cieszyć się tylko dwaj pochodzący z naszego kraju gracze – Rafał Gikiewicz i Robert Gumny, obaj reprezentujący barwy walczącego o utrzymanie Augsburga. O ile popularny “Giki” należy do najlepszych zawodników swojego zespołu i często w pojedynkę decyduje o punktach, które wędrują na konto jego drużyny, o tyle Robert Gumny zbiera więcej nieprzychylnych recenzji za swoją postawę. Augsburg plasuje się obecnie na 16 miejscu w tabeli, które oznaczałoby dla klubu walkę w barażach o utrzymanie. Różnica jednak między lokatą numer 16 a 14, na której plasuje się Arminia Bielefield wynosi 4 punkty i oznacza, że zarówno na dole, jak i na górze zacięte boje o najwyższą końcową lokatę będą toczyć się do ostatniej kolejki.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.