Boniek: Krzysztofowi Piątkowi nie pozwolono na chwilę oddechu

Łukasz Piszczek, Zbigniew Boniek / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Drenaż PKO Ekstraklasy przez całe zimowe okienko trwał w najlepsze, a w kolejce stoją koleni piłkarze, którzy pragną szybko opuścić rozgrywki, które nie pozwalają na odpowiedni rozwój.

– To niepokojąca tendencja, ale rozumiem piłkarzy – każdy chciałby spróbować sił w lepszej lidze i zarabiać więcej. Dopóki polskich zespołów nie będzie stać na wyższe pensje i transfery w momencie, który najbardziej pasuje klubowi, a nie po to, by zasypać dziurę w budżecie, to się nie zmieni – stwierdza Zbigniew Boniek w “Przeglądzie Sportowym”. W piątek zostaną wznowione rozgrywki ligowe, i z jakimi nadziejami patrzy prezes PZPN? – Liga będzie krytykowana, ale w piątek oglądałem mecz Herthy z Schalke i był słaby. U nas spotkania są zacięte, jest sporo walki wręcz i mnóstwo narzekania na sędziów – wiosną będzie jeszcze więcej, bo spadają trzy zespoły – dodaje.

Najwięcej emocji w ostatnich dniach wywołał transfer Krzysztofa Piątka, który postanowił zrobić krok ku niemieckim rozgrywkom. – W półtora roku zmienił się z piłkarza Cracovii w napastnika klasy światowej we Włoszech. Zrobił nieprawdopodobny skok i teraz nie pozwolono mu na chwilę oddechu, by znowu na moment stał się piłkarzem, któremu zdarzy się mecz bez gola. Krzysiek sam chyba zapomniał, że zawodnik miewa trudne momenty i był zmęczony Milanem. Życzę, by w Hercie wiodło mu się jak najlepiej, ale różnica między klubami jest szalona. Piłkarsko, w tym momencie może niewielka – jedni i drudzy grają słabo, ale Milan pod względem otoczki jest w TOP 5 na świecie – zakończył Zbigniew Boniek.

źródło: przegladsportowy / własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi